Mamy mają mnóstwo wątpliwości w codziennej opiece nad maluszkiem. Jak sobie z nimi poradzić? Oto ich sposoby

Kiedy witamy na świecie maluszka, wszystko jest dla nas nowe. Mimo tego, że wiele informacji wyczytałyśmy w książkach i dowiedziałyśmy się w szkole rodzenia, co i rusz coś nas zaskakuje. Zapytaliśmy mamy o ich wątpliwości przy opiece nad niemowlakami i jak sobie z nimi poradziły.


Higiena oczu

Pielęgnacja maluszka to często oddzielny temat zajęć w szkole rodzenia. Uczymy się jak przewijać, kąpać i zakładać ubranka maluchowi. Ważne jest również to, żeby zatroszczyć się o jego oczy. Jednak nie każda młoda mama o tym wie: "Nie wiedziałam, że warto przemywać dziecku oczy, mimo, że gdzieś o tym słyszałam, to jednak nie było na ten temat informacji w moich książkach. Później dowiedziałam się od koleżanek-matek, że miały zalecenie w szpitalu, żeby przemywać noworodkowi oczy. Przy drugim dziecku nie popełniłam tego błędu i codziennie przemywałam mu oczy" - żali się Beata, mama 6-miesięcznej Róży i 2-letniej Basi.

Wzrok to bardzo ważnym narządem zmysłu - istotny również dla rozwoju społecznego i emocjonalnego maluszków. Dlatego konieczne jest to, by dbać o ich oczy. Nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, że noworodki nie wydzielają łez. W powietrzu i środowisku znajdują się różne zanieczyszczenia na przykład smog, kurz czy pyłki, więc jako rodzice musimy zadbać o regularną higienę oczu maluchów. Polega ona na przemywaniu rzęs, powiek i płukaniu oczu. W dzisiejszych czasach szczególnie ważna jest ochrona oczu przed niezanieczyszczaniami, warto wybrać bezpieczny, certyfikowany preparat, który bezpiecznie można stosować od 1. dnia życia. Najlepiej wybierać taki bez konserwantów, który zawiera naturalne, znane nam substancje wspomagające ochronę oka, takie jak: świetlik, cynk czy witaminę E.



Balsamowanie po kąpieli, czy jest obowiązkowe?

"Przed narodzinami Jasia dużo czytałam na temat pielęgnacji dzieci. Zastanawiało mnie jednak to, czy stosować balsam do ciała, jeśli nie ma żadnych zmian skórnych. Pamiętałam, że moja siostra smarowała swoje córeczki, ale obydwie miały skłonność do wysypek. W końcu po kilku miesiącach balsamowania dziecka, olałam to i okazało się, że jest ok" - dzieli się swoją historią Iza mama Jasia. Gdy skóra naszego dziecka nie jest podrażniona i nie ma potówek, czy łojotokowego zapalenia skóry, nie ma potrzeby smarowania mu całego ciała. Jeśli jednak chcemy użyć balsamu wybierajmy te z prostym składem, które nie zawierają substancji zapachowych.

fot. Shutterstock


Plan dnia

"Jak młody się urodził to sporo spał, ale trzeba przyznać, że w różnych godzinach. Pamiętam jak jeszcze był maleńki i zabieraliśmy go czasem do znajomych wieczorem. Śmiali się, że mamy fajne imprezowe dziecko i rodzicielstwo nas nie ogranicza. Niestety efekt był taki, że potrafiłam w środku nocy się z nim "bawić", bo kompletnie nie był śpiący. W końcu za namową koleżanek zdecydowałam się uregulować jego "plan dnia". Codziennie o 19:00 robiłam kąpiel, potem karmiłam przy małej lampce i odkładałam do łóżeczka. Kiedy płakał, brałam na ręce, uspokajałam i znów odkładałam. Włożyłam w to dużo pracy, ale po jakimś czasie "zaskoczył" i nie ma już problemów z zasypianiem" - dzieli się swoją historią Sabina, mama 5-letniego już Igora. Rytm dnia jest bardzo ważny w życiu dzieci. W czasie snu wydziela się u nich najwięcej hormonu wzrostu. Poza tym regenerują siły. Ważne jest, by rodzice wprowadzili w życie malucha pewną rutynę, która ureguluje dobę i pomoże maluchowi wyciszyć się przed nocą i spokojnie zasnąć.



Karmienie maluszka

Zanim urodzi nam się dziecko dociera do nas sporo informacji dotyczących karmienia maluszka. Jesteśmy przygotowane na to, że nauka jedzenia z piersi zajmie trochę czasu i mogą pojawić się problemy z przybieraniem noworodka i niemowlaka na wadze. Czasem jest jednak zupełnie odwrotnie i dziecko ma duży apetyt. Taką historią podzieliła się z nami Ania, mama dwuletniego już Ksawerego: "Jak urodził się mój syn to spore wątpliwości wzbudzało u mnie karmienie piersią. Przed porodem naczytałam się o problemach z karmieniem, a jak urodził się Ksawek to zastanawiałam się nad inną rzeczą: czy pozwolić dziecku jeść tyle, ile zechce? Gdy trafia ci się egzemplarz z apetytem, to nie trafiasz na wiele porad, jak ten apetyt kontrolować. Zastanawiałam się czy ograniczać mu ilość jedzenia i na przykład siedzieć ze stoperem i po 20 minutach "zakręcać kurek"? Uwierzcie, że są i takie zalecenia. Dla mnie wygodniej było kurka nie zakręcać, bo chociaż mogłam książkę doczytać albo w sufit popatrzeć. Dziecku w oczy też - oczywiście <śmiech>. Teraz młody ma dwa lata i prawidłową wagę, także uważam, że to była dobra decyzja".

Każde dziecko jest inne, dlatego opiekunowie uczą się nowych rzeczy każdego dnia. Warto jednak czasem skorzystać z porady innych i poznać ich sposoby na raczenie sobie z rodzicielskimi wątpliwościami.

wróć do strony głównej